login:
  hasło:

  przypomnienie hasła rejestracja
 

Co ma diament do koparki?
25.04.2012
Diament to najlepszy przyjaciel kobiety - śpiewała Marylin Monroe w kulto...

Yawal wspiera fachowców
25.04.2012
W ramach działalności „Akademii Yawal”, organizującej szkolenia dla ...

NOWOŚĆ! No-SCRATCH – Przeszklenia bram przemysłowych WIŚNIOWSKI odporne na zarysowania
25.04.2012
Duże, przeszklone powierzchnie aluminiowych bram MakroPro Alu dają ogromn...



Monika Czechowska
redaktor budowlanego serwisu dla profesjonalistów Murator PLUS - - pierwszego portalu internetowego dla branży budowlanej, w współtworzeniu którego uczestniczyła od roku 2000. Zawodowo z branżą budowlaną związana od 1993 roku (“Tygodnik Budowlany”, miesięczniki “Przedsiębiorca Budowlany” oraz “Murator PLUS”). Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Jej motto w pracy: "każdą firmę tworzą ludzie".

Marta Lipka-Krawczyk
Dyrektor Sprzedaży sieci budowlano-wnętrzarskiej Budowia
Budowia istnieje od lutego 2010 roku i jest w strukturze organizacyjnej Internetowego Domu Mediowego Net. W IDMnecie pracuje od listopada 2007, wcześniej na stanowisku Dyrektora Sprzedaży Bezpośredniej. Branżą reklamy internetowej zajmuje się od 6 lat. Jest abslowentem Nauk Politycznych Uniwersytetu

Wiktor W. Kammer
CEO Times Square PR
Prezes Zarządu Red Star Media


Absolwent Public Relations na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Doskonały organizator i praktyk działań wizerunkowych. Popularyzator wykorzystania Internetu i nowych mediów w PR. Należy do Polskiego Stowarzyszenia Public Relations a w roku 2009 był Przewodniczącym Zarządu jego Małopolskiego Oddziału.

Patryk Gut
PR manager
Times Square Public Relations


Nadzoruje i koordynuje kontakty z mediami (media relations) dla klientów zewnętrznych i wewnętrznych agencji. Członek Polskiego Stowarzyszenia Public Relations.

Marlena Sosnowska
Menedżer ds. PR
PRESS-SERVICE Monitoring Mediów

Posiada rozległą wiedzę z zakresu public relations popartą 10-letnim doświadczeniem, które zdobywała pracując na stanowiskach kierowniczych w Spółce Akcyjnej PBG oraz Agencji Torada Communications.

Katarzyna Popławska
kierownik działu marketingu i PR
PRESS-SERVICE Monitoring Mediów

Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ukończyła studia podyplomowe z zakresu edytorstwa na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej UAM oraz Public Relations na Wydziale Finansów i Bankowości Wyższej Szkoły Bankowej. Przez kilka lat związana z Wydawnictwem Świętego Wojciecha, w którym pełniła funkcję zastępcy redaktora naczelnego.

Paulina Gadomska-Dzięcioł
Dyrektor Zarządzająca
Effective Public Relations

Marketingiem zajmuje się od 1999 roku. Początkowo pracowała w agencji reklamowej, by następnie związać się na stałe z public relations. Jest współautorem programów komunikacji dla wielu firm z branży nowoczesnych technologii oraz budowlano-wnętrzarskiej.

Joanna Kuliszewska
Managing Director Success Communication Partner
Absolwentka Wydziału nauk Ekonomicznych oraz Podyplomowego studium PR przy Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Profesjonalne doświadczenia zdobywała pracując m.in.: w branży energetycznej, doradczej oraz w agencjach PR.




jesteś tutaj:

06.08.2010 - Gdy twoje życie zależy od sprzętu, masz prawo do bezpieczeństwa



Coraz więcej wypadków przy pracy. O blisko 90% wzrosła liczba wypadków śmiertelnych. Polscy pracownicy giną tragicznie, ponieważ bagatelizowana jest kwestia bezpieczeństwa.


Ryzyko jest towarzyszem każdej profesji. Nie istnieje zawód wolny od zagrożeń. Fachowo określane jako zdarzenia niepożądane, mogą owocować różnie – począwszy od drobnych urazów fizycznych, aż na zgonach kończąc. I wbrew pozorom w większości przypadków i jednym, i drugim można zaradzić. Wystarczy wiedza i świadomość na temat zawodowego ryzyka, których wynikiem jest używanie odpowiedniego, atestowanego sprzętu. Jak się okazuje, drabina drabinie nie jest równa. Może mieć tyle samo szczebli, ale różny poziom bezpieczeństwa.

Tendencja zwyżkowa
- W I kwartale 2010 roku o blisko 60% wzrosła liczba poszkodowanych w wypadkach przy pracy - alarmuje Główny Urząd Statystyczny w opublikowanym niedawno raporcie. Przyczyną ponad połowy, tak jak w latach ubiegłych, było nieprawidłowe zachowanie się pracownika. Tuż za nim znalazła się organizacja pracy, jej stanowiska oraz niewłaściwy stan czynnika materialnego. Łącznie, przez okres pierwszych trzech 3 miesięcy 2010, wypadkom uległo 18 139 pracowników, co oznacza wzrost o 59,4 proc. w stosunku do tego samego okresu w roku 2009. O blisko 90% zwiększyła się liczba wypadków śmiertelnych. Od stycznia do marca tego roku zginęło 86 osób. Dla porównania w poprzednim roku w tym okresie zginęło 46 osób. Nieco inne dane na ten temat posiada Państwowa Inspekcja Pracy, do której, przynajmniej w teorii, wszystkie zdarzenia powinni zgłaszać pracodawcy. ¬- Z danych PIP wynika, że liczba śmiertelnych ofiar wypadków przy pracy w pierwszym kwartale br. spadła o 8% (ze 108 do 99) w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. W tym czasie o jedną czwartą zmalała również ogólna liczba poszkodowanych w wypadkach przy pracy, z 519 do 387 – mówi Marian Liwo, zastępca głównego inspektora pracy. Skąd różnica w danych? GUS m.in. podaje w raporcie informacje o poszkodowanych, którymi są pracownicy, ale również pracodawcy i samozatrudnieni. A PIP otrzymuje dane najczęściej od policji tylko o pracownikach. Jeśli pracodawca ulegnie wypadkowi, nie ma obowiązku zgłaszania tego do PIP-u. Jedną z głównych przyczyn jest niedostateczna wiedzy na temat bezpieczeństwa w pracy. - Ryzyko zawodowe zmniejszają m.in. prawidłowe szkolenia BHP, do których przeprowadzenia zobowiązany jest każdy pracodawca – wyjaśnia Marian Liwo, Zastępca Głównego Inspektora Pracy. -Trudno przestrzegać norm, gdy się ich nie zna. A brak wiedzy nie jest usprawiedliwieniem do łamania prawa w Polsce – dodaje. Jak podkreśla Marian Liwo, każdy pracownik musi znać ryzyko zawodowe, wynikające z pracy na danym stanowisku. - Pamiętajmy, że obowiązuje nas tzw. świadomość prawna – to coś więcej niż tylko znajomość przepisów. To także umiejętność ich interpretacji i poszanowania – zaznacza inspektor.

Znajomość norm BHP
obowiązuje nie tylko pracownika, ale także pracodawcę. - To, czy przepisy są w firmie przestrzegane, w dużej mierze zależy od pracodawcy - od jego podejścia, niebagatelizowania nakazów oraz nietraktowania ich jak zło konieczne – uważa Zastępca Głównego Inspektora Pracy. - Natura ludzka jest przekorna – robimy coś, mimo, że wiemy, że jest zabronione. W obowiązku pracodawcy leży egzekwowanie przestrzegania prawa przez jego pracowników – podkreśla Marian Liwo. Ale nie tylko. Zwierzchnik musi także zadbać o warunki na stanowisku pracy. - Kluczową rolę odgrywa organizacja pracy. Ład i porządek na stanowisku, odpowiednio dobrany sprzęt – maszyny i urządzenia zabezpieczające przed urazem, działaniem niebezpiecznych substancji, porażeniem prądem elektrycznym, itp. - wyjaśnia Marian Liwo. - Takie wyposażenie bezwzględnie musi spełniać wymagania dotyczące oceny zgodności wg. obowiązujących przepisów. Prawem zatrudnionych jest praca na bezpiecznym sprzęcie – zwraca uwagę inspektor. Zgadza się z nim Wojciech Łękawa, doradca techniczno - handlowy firmy KRAUSE ze Świdnicy na Dolnym Śląsku, producenta drabin i rusztowań z przeznaczeniem do użytku przemysłowego i indywidualnego. - Bezpieczeństwo pracowników zależy między innymi od firmy dostarczającej sprzęt, na którym pracują – wyjaśnia, dodając, że pracownik powinien więc mieć zaufanie do producenta. Gwarantem tego są m.in. znaki certyfikatów umieszczone na produktach przeznaczonych do prac w niebezpiecznych warunkach.

Nasze życie zależy od sprzętu
- Zawód strażaka jest specyficzny, przez to nie możemy odstąpić od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne. Mimo to regularnie przechodzimy szkolenia BHP, dotyczące sprzętu, którego używamy podczas służby – mówi sekcyjny Rafał Migas z Miejskiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. Także on zwraca uwagę na kluczową rolę, jaką odgrywa wyposażenie. - Przy nowoczesnym sprzęcie można skupić się na działaniu, a nie na tym, czy np. auto odpali – obrazowo przedstawia sprawę strażak. Transformacje jakościowe strażackiego sprzętu można zaobserwować na przykładzie aparatu oddechowego. Dzisiejszy jest lżejszy o blisko 15 kg, ma lepiej wyprofilowane szelki, które nie wrzynają się boleśnie w plecy i maskę, w której podciśnienie nie jest wymuszane oddechem. Najważniejszą kwestią jest dostosowanie wyposażenia ściśle do potrzeb danego zawodu, szczególnie jeśli chodzi o profesje o podwyższonym ryzyku. W szczególnym przypadku dotyczy to pracy na wysokościach, gdzie każdy ruch jest niebezpieczny. Używanie bezpiecznego sprzętu jest więc tutaj ubezpieczeniem, a nie kosztem – jak do tego niestety czasami podchodzą inwestorzy. – Obowiązują nas bardzo restrykcyjne procedury, jeśli chodzi o produkcję drabin specjalistycznych. Dowodem tego jest m.in. fakt, że certyfikaty przyznawane drabinom otrzymujemy zawsze tylko na 5 lat, potem się o nie ponownie staramy. Oznacza to, że musimy być na bieżąco z aktualnymi kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa– mówi przedstawiciel KRAUSE. Oprócz certyfikatów i atestów, o jakości sprzętu zaświadcza opinia samych użytkowników. – Kilka miesięcy temu przekazaliśmy nowy model drabiny strażakom z lokalnej komendy. To sprzęt nie tyle pomocny przy pożarach, ale przy skomplikowanych akcjach ratowniczych np. przy rozcinaniu wraków podczas wypadków samochodowych – mówi Wojciech Łękawa. Model drabiny MultiMatic, jaki otrzymali od nas strażacy, jest dodatkowo wyposażony w podest, który zapobiega wpadaniu stóp pomiędzy szczeble, zwłaszcza pod naciskiem ciężkiego sprzętu. Świdniccy strażacy to docenili i w ich samochodach gaśniczo-ratowniczych już znajdują się takie drabiny – dodaje przedstawiciel KRAUSE. Opinia ważna jest o tyle, że jak mówi wprost Rafał Migas: - Tak naprawdę nasze życie zależy od sprzętu, na którym pracujemy.

Mądrzy po szkodzie
Jeśli chodzi o społeczną świadomość ryzyka, to rośnie ona wprost proporcjonalnie do ilości wypadków przy pracy. I choć po raz kolejny sprawdza się powiedzenie o „Polaku mądrym dopiero po szkodzie”, specjaliści są dobrej myśli. –Sprzedaż drabin specjalistycznych rośnie, co dowodzi, że społeczeństwo staje się bardziej świadome – uważa przedstawiciel KRAUSE, Wojciech Łękawa. – Nasi partnerzy coraz większą uwagę zwracają na niezbędne atesty i certyfikaty, sami domagają się ich przedstawienia. Producent na podstawie certyfikatów wystawia deklarację zgodności na każdą produkowaną drabinę i rusztowanie – dodaje przedstawiciel jednego z głównych producentów drabin w Polsce. - Kiedy 8 lat temu wstępowałem do służby, średnia wieku samochodów wynosiła 20 lat. Teraz najstarsze z naszych aut ma 6 lat – tłumaczy sekcyjny Rafał Migas z Miejskiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu. Jak się okazuje, dobre prognozy powinny cieszyć całe społeczeństwo. Wzrost liczby wypadków pociąga za sobą więcej dni niezdolności do pracy. Według Głównego Urzędu Statystycznego, w ciągu ubiegłego kwartału kształtowały się one w ilości 505 tysięcy (wzrost o 54,9% w stosunku do roku ubiegłego), co na jednego poszkodowanego daje 28 dni niezdolności do pracy (wzrost o 28,8%). - Przestrzeganie przepisów BHP leży przecież w społecznym interesie – zauważa Zastępca Głównego Inspektora Pracy Marian Liwo. -Pamiętajmy, że skutki ponosi nie tylko poszkodowany i jego rodzina, ale całe społeczeństwo, które w istocie pokrywa koszty finansowych świadczeń.


Źródło: www.budowa.com.pl






Szkolenia



copyrights by PRwBudownictwie 2010© Regulamin
PRwBudownictwie on Facebook